niedziela, 20 marca 2011

Konkurs na 200 sd !!

Konkurs polega na tym aby pod spodem w komentarzu napisać kawał . Wybiorę najśmieszniejszy . Na dole napiszcie oczywiście kawał i swój nick na stardoll. Koniecznie Musisz być obserwatorem bloga ! W innym wypadku nie wezmę pod uwagę twojego zgłoszenia .

UWAGA !! Aby konkurs się odbył zgłosić musi zgłosić się co najmniej 20 osób . W innym przypadku nagroda zmniejsza się o połowę o do wygrania jest 50 SD !



16 komentarzy:

Ehem, tak pisze...

Przyjeżdża wilk do zająca nową bryką. No i wilk mówi:
- Wsiadaj przejedziemy sie.
No i jada 60 na h. Wilk sie pyta zająca:
- No i co sikasz po nogach?
Zając na to:
- Nie, tam dla mnie to pestka.
Jadą 90 na h. Wilk sie pyta:
- I co zając sikasz po nogach?
- Nie tam dla mnie to bulka z maslem. - odpowiada.
No to nastepnego dnia zając przyjechał swoją bryką, taka zawalista, ze wszystkie laski za nim latały. Podjeżdża do wilka i mówi:
- Wilk wsiadaj.
Jadą 60 na h. Zając sie pyta:
- Wilk sikasz po nogach?
- Nie zając dla mnie to pestka.
Jadą 100 n h.
- I co wilk sikasz po nogah?
- Nie co tam, proscizna. - odpowiada
Jadą 150 na h.
- No wilk teraz sikasz po nogach?
Wilk: - Nie tam, w ogole.
- No to teraz sraj, bo chamulce wysiadły.

MissPaulina6512 pisze...

Mówi mąż do żony:
- Idź po piwo.
- Ależ kochanie, może jakieś magiczne słowo?
- Hokus pokus, czary mary, wypie...aj po browary!
Ten śmieszny ,ale krótki ;D
------------------------------------------------
O Jasiu ;
Młody Jasiu zobaczył w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską.
Po chwili pyta tatę:
- Tato, a co dokładnie robi się w takiej agencji?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- No, ogólnie rzecz biorąc można stwierdzić, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Następnego dnia Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, udał się do agencji towarzyskiej.
Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka.
- Co tu chłopczyku chciałeś?
- No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Oczywiście mam pieniądze!
Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy wielkie pajdy chlebka, posmarowała je masłem i czekoladą i podała Jasiowi.
Po godzinie Jasiu wraca do domu i krzyczy:
- Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co? - pytają Jasia po krótkiej chwili.
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
:)
Pozdrowionka ,MissPaulina6512;*

Anonimowy pisze...

Mąż pyta się żony blondynki:
- Kochanie, czemu masz jedną skarpetę czerwoną a drugą niebieską?
- Właśnie nie wiem, a na dodatek mam jeszcze jedną taką parę.

--------------------------------------------------
Dwie blondynki spotykają się na targowisku:
- Patrz, tu sprzedają ziemniaki z włosami.
- Coś Ty! Głupia, to są kiwi, z nich się robi pastę do butów.
--------------------------------------------------
- Kto twojego syna nauczył tak przeklinać?!
- A ch*j wie!


Julka3098 ;]

aa1kamila pisze...

Przychodzi mężczyzna do jasnowidza:
Puka w drzwi.
-Kto tam?- pyta jasnowidz.
Mężczyzna zrezygnowany odwraca się od drzwi i mówi:
-Też mi jasnowidz.
aa1kamila

sereen123Dance pisze...

-Jasiu nie bujaj tatusia!
-Jasiu nie bujaj tatusia!!!
-JASIU!!!! NIE BUJAJ TATUSIA!!!! NIE PO TO SIE POWIESIL!!!

klarusia_9

Kellseay pisze...

Blondynka: Ej ruda pożycz mi szampon!
Ruda: Przecież masz swój, nowy, widziałam jak kupowałaś!
Blondynka: Tak ale on jest do włosów suchych, a ja już je zmoczyłam.
Kellseay ; )

Anonimowy pisze...

Jaś przychodzi z nową mp3 do szkoły.
NA LEKCJI PANI PYTA SIĘ JASIA:
-Jasiu ile to jest 2+2
-Mniej niż zerooooo
-Jasiu ile to jest 2+2
-Mniej niż zerooooo
-Jeżeli powiesz jeszcze raz ''mniej niż zero''
to wyrzucę cię przez okno
-Mniej niż zerooooo
Pani wyrzuca jasia przez okno
-I co jasiu fajnie było?!
-Prerzyj to sammmmmmm
------------------------------
Na stardoll jestem ewasandej

danceismylife51 pisze...

Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!

-Co mówią niewychowani marynarze na widok innego statku?
-Ahoj!... wam w dopę.

Mamusiu, ja Ciebie i tatusia nigdy nie opuszczę!
- A czemu Ty tak Jasiu grozisz rodzicom?

Kolacja. Siedzi matka z synem i jedzą. Nagle młodzieniec się odzywa:
- Mamo, nie lubię dziadka...
- Hmmm... To odłóż i zjedz ziemniaki.

W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można?

danceismylife51

Kendra0 pisze...

Blondynka wybiera się do sklepu.
Stoi przed drzwiami do nich i za nic nie umie wejść do środka. Męczy się dobre pół godziny. Ekspedientka i klienci wszystko obserwują, aż w końcu zmęczona blondynka wchodzi do sklepu.
Ekspedientka pyta:
- Dlaczego pani tak długo otwierała te drzwi? Przecież piszę "pchać".
Na to blondynka:
- Ale nie napisano w którą stronę.

________________________

Blondynka i brunetka oglądają wiadomości. Nagle na ekranie pojawia się mężczyzna, który zamierza skoczyć z budynku. Na to brunetka:
- Założę się o 100 zł, że ten facet skoczy.
Na to blondynka:
- Ok. W takim razie ja uważam, że nie skoczy.
Po paru minutach facet skacze i brunetka wygrywa. Bierze wygraną ale ma wyrzuty sumienia. Odezwała się do blondynki:
- Słuchaj, nie mogę przyjąć nagrody. Widziałam już te wiadomości i wiedziałam, że on skoczy.
- Nie przejmuj się! Też już widziałam te wiadomości, ale myślałam, że drugi raz nie skoczy.

Kendra0

Sabrina273 pisze...

Jest pani w klasie.
Siedzi zza biurka i pyta się ucznia :
-Kowalski jeśli powiem ,że jestem brzydka , jaki to będzie czas?
Kowalski patrzy się na panią i odpowiada:
-Przeszły , teraźniejszy i przyszły :D
Żart sama pisałam ,odnikogo nie ściągałam. Jest to mój pomysł zainspirowany tylko jedną stronką :) Sabrina273

cooldziewczyna5 pisze...

Jasiu słyszy dzwonek do drzwi... Po chwili otwiera... Patrzy, rozgląda się i nikogo nie widzi, po chwili słyszy glos pod nogami :
-Spójrz tu taj spójrz tutaj..!!!.. Jasiu patrzy pod nogi patrzy, a tam ślimak..
-A ślimak.. phyyy wziął go i wyrzucił za plot.. Po dwóch latach Jasiu znów słyszy dzwonek do drzwi otwiera.... i patrzy znów ślimak.. ślimak do niego:
-Ej ty stary co to było to przed chwilą co??

cooldziewczyna5

N. pisze...

Przez wieś jedzie motorem: Jasio, Bartosz , który strasznie się jąka i Szymek. W pewnym momencie Bartosz mówi:
- Szy... szy... - na to Jasio:
- Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej!
- Szy... szy...
- Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej!
- Szy... szy...
- Jeszcze szybciej??? Człowieku, na liczniku setka i ty sie nie boisz???
- Szy... Szy... Szymek SPADŁ!!

ashtrayxxgirl

Anonimowy pisze...

Jadą dwie blondynki maluchem Maryśka i Mariolka.
Nagle stają, patrzą pod maskę a Mariolka mówi - e Maryśka, nie mamy silnika. Wtedy Maryśka idzie do bagażnika i otwiera go i mówi - spoko mamy zapasowy w bagażniku -

Sweet__MimiSky

Daga_J pisze...

1. Kto to trup w szafie?
Blondynka bawiąca się w chowanego!
2.Jak utopić blondynkę?
Przykleić lustro do dna basenu!
3.przychodzi jasiu na basen i pyta ratownika
-proszę pana czy mogę wyjść na głęboką wodę?
na to ratownik mu odpowiada
-najpierw musisz pokazać mi jak pływasz
Jasiu wskakuje do wody, robi skoki, salta ogólnie pływa jak Otylia Jędrzejczak
-gdzie nauczyłeś się tak pływać!?
pyta ratownik
-jak byłem mały tata wyrzucał mnie na środek jeziora
-to chyba trudno było wydostać się na brzeg?
-nie, najtrudniej było wydostać się z worka
4.Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra.
- Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

Daga_J

majka521 pisze...

Chicago, rok 2006 . Nielegalny imigrant z polski Jarek mial straszliwy bol zeba. Chlopak nie umial ani slowa po angielsku ale silny bol sprawil ze i tak wybral sie do Amerykanskiego dentysty. Siada na fotelu, dumnie pokazuje na zab ktory go boli i mowi do dentysty - "tu". Dentysta wyrwal mu dwa zeby...
Jarek wraca wkurzony jak nie wiem do polskiej dzielnicy i skarzy sie kumplowi. Ten mu na to ty debilu przeciez kazdy wie ze tu- po angielsku "two" znaczy dwa i dlatego ten dentysta wyrwal mu dwa zeby.
Minelo jakies pol roku Jarek znowu mial bol zeba idzie do tego samego dentysty, ale tym razem pamieta przestroge kumpla, siada dumnie na fotelu pokazuje na bolacy zab i mowi: ten :)
(wiadomo jak się kończy, xdd, morał? chodzimy do dentystu, znając liczebniki z języków obcych ;)))

majka521

czikis pisze...

Facet kupuje wielbłąda. Sprzedawca udziela mu wskazówek:
- Jeśli chce pan, żeby wielbłąd jechał trzeba powiedzieć "uf", aby się zatrzymał należy powiedzieć "amen".
Zadowolony facet wsiadł na wielbłąda i krzyczy "uf uf uf uf". Jedzie sobie zadowolony i nagle widzi przed sobą przepaść. Zapomniał jednak jak się zatrzymuje wielbłąda i zaczyna się modlić:
- W imię Ojca i Syna, i Ducha świętego. Amen.
Wielbłąd się zatrzymał nad samą przepaścią. Facet szczęśliwy westchnął "uf" ale nam się udało

czikis